Jest zimno, sesja trwała pięć minut i o to pięć zdjęć :) Sukienka jak najbardziej trafiła w mój gust, zaczęły mi się podobać odcienie zieleni i szarości, pomimo, iż to moja druga rzecz o takim kolorze ( zaraz po kurtce w moro). Niechcący zapomniałam butów, i byłam zmuszona robić w tych na koturnie, ale myślę że nie wyszło tak źle :) Dodatkami są bransoletka od Martyny i pierścionek również od niej :) Cóż więcej powiedzieć? Ma być ładna pogoda, już nie mogę się doczekać <cyk cyk>
9/24/2012
OUTFITS| sukienka moro
Jest zimno, sesja trwała pięć minut i o to pięć zdjęć :) Sukienka jak najbardziej trafiła w mój gust, zaczęły mi się podobać odcienie zieleni i szarości, pomimo, iż to moja druga rzecz o takim kolorze ( zaraz po kurtce w moro). Niechcący zapomniałam butów, i byłam zmuszona robić w tych na koturnie, ale myślę że nie wyszło tak źle :) Dodatkami są bransoletka od Martyny i pierścionek również od niej :) Cóż więcej powiedzieć? Ma być ładna pogoda, już nie mogę się doczekać <cyk cyk>
9/22/2012
OUTFITS| zakolanówki
Nadchodzi jesień, a co za tym idzie, trzeba zmienić zawartość szafy z letnich bluzek na jesienno zimowe sweterki, getry i zakolanówki. Dlaczego zakolanówki? Zakolanówki bez wątpienia przypominają mi tę porę roku, oczywiście dobierając je korzystnie z resztą garderoby.. Bardzo podobają mi się kolory na nadchodzącą jesień, uwielbiam bordowy i kobaltowy <3 A dziś zakolanówki połączone z bluzką z przedłużanym tyłem, którą mamy wszystkie we trzy ( Ja, Martyna i Agnieszka), pomimo iż każda z nas jest inna, siostrzyczki zgadzają się w jednym- lubią bluzki z czachą :)
9/19/2012
OUTFITS| morelowa sukienka
Ja w loczkach? Czemu nie :) Ostatnio miałam je na sobie w dniu pierwszej komunii świętej i do dziś pamiętam że ich nie znosiłam :) Dziś post bardziej "kobiecy" niż na przykład ostatni, gdzie były kolce i bunt. Teraz kontrast mojego ukochanego stylu- sukienka, loczki, różowe usta, oh i ah :) Dawno nie pamiętam siebie takiej eleganckiej :) A sukieneczka nie zgadniecie skąd? No właśnie! Wystarczyło ją skrócić, bo sięgała mi za kolano.. Baskinka to strzał w dziesiątkę, ponieważ cały jej urok polega na tym kawałku zwiewnego i cienkiego materiału. Na dekolcie jest ozdobiona małymi perełkami, co dodaję jeszcze trochę słodyczy. Pamiętacie tę białą marynareczkę? Miałam ją w tej stylizacji : KLIK a to jej ponowna odsłona :) Zapraszam do komentowania :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)





